ajo!!! Obiecałem relacje z weekendu w pepikch ;) Słowa nie dotrzymałem (brak2czasu) ale polecam relacje WOJOWNIKA KADETA :) Umieścił w niej prawie wszystko :-) Prawie bo nie wydaliśmy na automatach dwustufff tylko z pińcet :-) Hazard we krwi :) Podpisuje się rękami i nogami pod powyższą relacją i jestem pewien ze podobny wypad na Hradczany powtorzy sie jeszcze nie jednokrotnie...do tego dodamy wypad do Lunaparku i będzie bosko :)
PS. jak chcecie się opalić bez korzystania ze słońca polecam niezawodnego TUZIEMIAKA z COLą :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
haha Ty, Kadet i ja po tej całodniowej kuracji wyglądaliśmy jakbyśmy przesiedzieli pół dnia na solarze :D
Prześlij komentarz